W co warto zainwestować w 2018 roku

Dynamiczne zmiany na rynku finansowym, deflacja zmieniająca się w inflację, niestabilność cen na rynku nieruchomości. To wszystko sprawia, że inwestorzy w ostatnich miesiącach naprawdę nie mieli lekkiego życia. Obecnie inwestowanie wymaga tak naprawdę nerwów ze stali, cierpliwości, a do tego dużej wiedzy, aby naprawdę osiągać ogromne zyski.

Niegdyś drobni inwestorzy chętnie odkładali swoje pieniądze po prostu na lokatach. Rekordowo niskie stopy procentowe sprawiły jednak, że taka forma oszczędności straciła na swojej wartości. O ile w roku 2017 nie było jeszcze tak źle, przez rzadkie zjawisko deflacji, tak w roku 2018 mamy już inflację. Łącząc to z niskimi stopami procentowymi i koniecznością odprowadzenia podatku, niestety okazuje się, że zamiast zyskiwać, tak naprawdę tracimy. Co w takim razie zrobić? Czy w tym roku są w ogóle jakieś sensowne opcje na inwestowanie swoich pieniędzy?

Czy w roku 2018 nadal warto inwestować w mieszkania?

Ostatnie lata pokazały, że mnóstwo osób niezadowolonych z wysokości dochodów z lokat bankowych uciekała ze swoimi pieniędzmi do rynku nieruchomości. Przez dłuższy czas ceny mieszkań utrzymywały się na dość stabilnym poziomie. Jednocześnie wzrosło zainteresowanie najmem mieszkań, co sprawiło, że można było na tym sporo zarobić. Jak jest obecnie?

Na rynku nieruchomości mamy do czynienia z pewną niewiadomą. Póki co ceny utrzymują się na stałym poziomie, co niby wygląda bezpiecznie. Z drugiej jednak strony deweloperzy ciągle chwalą się doskonałymi wynikami sprzedaży, narzekając jednocześnie na trudności z zakupem nowych gruntów. Jakby tego było mało, widzimy stopniowy wzrost cen materiałów budowlanych. Skoro popyt na mieszkania jest ogromny, to można się spodziewać, że w dalszej perspektywie doświadczymy jednak wzrostów cen mieszkań. Jeśli więc w nie inwestować, to najlepiej teraz.

Mieszkania są jeszcze relatywnie tanie i, dzięki niskim stopom procentowym, w wielu przypadkach sensowne jest nawet kupowanie mieszkania z przeznaczeniem do wynajmu na kredyt. Mając lokal w atrakcyjnej lokalizacji nie powinno być większych problemów ze znalezieniem najemców. Naturalnie wynajem zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem.

Na pewno jednak na mieszkaniach można dzisiaj zarobić mniej. Trzeba pamiętać o tym, że mnóstwo właśnie kończonych inwestycji było nastawionych na wynajem. Wzrośnie konkurencja na rynku, co utrudni oczywiście ewentualne podnoszenie cen wynajmu. Naszym zdaniem jednak jest to wciąż atrakcyjna forma lokowania swoich pieniędzy, jeśli oczywiście ma się ich więcej.

Jeśli obligacje, to najlepiej indeksowane inflacją

Lubicie inwestować w obligacje? Niestety nagły przeskok deflacji w inflację spowodował, że tego typu inwestycje są niewiele bardziej opłacalne, niż zwykłe lokaty bankowe. Dzieje się tak z bardzo prostego powodu. Najpopularniejsze obligacje ze stałym oprocentowaniem na 3 miesiące lub 2 lata oferują odpowiednio oprocentowanie 1,5% oraz 2,1%. Na chwilę obecną inflacja natomiast przekracza już poziom 2,2%, co pokazuje najlepiej, dlaczego te inwestycje przestały być opłacalne. Oczywiście na tym nie koniec. Zapłacimy również za odsetki od naszych inwestycji wysoki podatek.

W 2018 roku najlepszym rozwiązaniem mogą okazać się z tego powodu obligacje indeksowane inflacją. Można zarobić na nich naprawdę dużo i, choć trzeba liczyć się z dłuższym lokowaniem pieniędzy, to jednak jest to rozwiązanie bardzo wygodne, bezpieczne i przede wszystkim nie generujące stresu.

Inwestowanie w obligacje korporacyjne – czy warto ryzykować?

Inwestorzy interesujący się obligacjami korporacyjnymi mają obecnie ogromny dylemat. Wysoki poziom inflacji oraz utrzymywanie się na stałym poziomie od długiego czasu indeksu WIBOR sprawiło, że na takich inwestycjach póki co nie zyskuje się zbyt wiele, a fizycznie nawet traci.

W przypadku obligacji korporacyjnych trzeba kierować się dotychczasowymi trendami i liczyć na to, że indeks WIBOR i w tym przypadku nie zawiedzie. Choć na razie nie wygląda to zbyt dobrze, to jednak do tej pory praktycznie zawsze indeks WIBOR utrzymywał się powyżej poziomu inflacji, z drobnymi, bardzo krótkimi przerwami. Daje to oczywiście ogromne perspektywy inwestycyjne, choć zawsze będzie z nimi wiązało się pewne ryzyko. Co bardzo istotne, eksperci prognozują, że wzrosty indeksu WIBOR nie będą szły w parze z podnoszeniem cen obligacji korporacyjnych, a to jeszcze bardziej zwiększy opłacalność takich inwestycji.

Inwestowanie w indeksy giełdowe

I tak doszliśmy do najbardziej ryzykownych inwestycji, a więc indeksów giełdowych. Tutaj sytuacja jest mocno skomplikowana, generując duże ryzyko inwestycje. Teoretycznie sytuacja na rynku sprzyja tej formie inwestycji. Najczęściej rosnąca inflacja winduje indeksy giełdowe. Te są uzależnione również od dobrej sytuacji gospodarczej, która od pewnego czasu w Polsce bardzo się poprawia. Wszystko wygląda pięknie, ale trzeba pamiętać o jednej, bardzo ważnej rzeczy.

Światowa giełda napędzana jest w głównej mierze przez gospodarkę amerykańską. Ta od wielu lat miała się doskonale i mocno rosła, ale passa niestety się skończyła. Niestety w Stanach Zjednoczonych pękła bańka kredytowa, co natychmiastowo przełożyło się na potężne spadki giełdowe. Eksperci przewidują, że gospodarka tego kraju będzie teraz przez dłuższy czas przeżywała swoje gorsze chwile, co na pewno utrudni inwestowanie.

Jest jednak kilka typów inwestycyjnych, które w roku 2018 mogą nie zawieść. Zalicza się do nich przede wszystkim:

  • CD Projekt – tak, twórcy serii gier Wiedźmin znani są z tego, że ich notowania giełdowe systematycznie rosną i naprawdę nie zwiastują żadnej tragedii. Istotne jest to, że gry firmy doskonale sprzedają się latami po ich premierze, a jak wynika z różnych informacji, firma już odzyskała pieniądze za produkcję ostatniego Wiedźmina, a więc wszystkie następne dochody będą już czystym zyskiem.
  • Orange Polska – firma od lat nie była na celowniku inwestorów, a to przez nieustanne spadki giełdowe. Wiele wskazuje jednak na to, że już wkrótce trend ten może się odwrócić. Firma zapowiedziała ogromne inwestycje, w tym w sieć światłowodową, co może sprawić, że zacznie dynamicznie odbijać się od dna na giełdzie.

Trudne czasy dla inwestorów

Niestety mamy do czynienia z dość trudnym okresem, w którym inwestorzy muszą podejmować pewne ryzyko, jeśli liczą na wysokie zarobki. Naszym zdaniem, na chwilę obecną, jeśli zyski z obligacji są dla kogoś za niskie, warto rozglądać się za mieszkaniami pod wynajem.